Zacznę tę relacje trochę od końca, ale nie do końca. Nieważne. Polecieliśmy sobie na Filipiny, z dwoma całodziennymi przesiadkami w Pekinie. Ekipa taka, że można zrobić dwie drużyny piłkarskie, gdybyśmy grali po siedmioro, i pół. Same talenty, pozdrawiam mocno. Przed wylotem, czytając różnego rodzaju relacje, zauważyłem, że mało kto poleca zwiedzanie stolicy Filipin i jej okolic podczas podobnych tripów. Większość źródeł radzi, aby od razu po przylocie udać się na.. Read More