Ukraina, jednocześnie tak nam bliska i niepoznana. Wybierając się tam po raz drugi nie miałem zbyt wielkich planów. Moja wizyta miała być jedynie małym wstępem i zakończeniem wyprawy do Azji Centralnej. Można powiedzieć, że pierwszą częścią relacji z zeszłorocznej majówki jest wpis z lotniska w Iwanofrankiwsku. Choć tak naprawdę we Lwowie byliśmy wcześniej, a w Kijowie i wcześniej i później, to aby Wam (głównie sobie) było wygodniej wrzucę to wszystko.. Read More